Jak odświeżyć jesienną garderobę trendami bez przypadkowych zakupów i utraty własnego stylu?

Nowy sezon zawsze przynosi coś ekscytującego i poczucie, że chcemy czegoś innego. Nowe fasony, wzory, kolory i dodatki. Jesienią szczególnie mocno widać zwrot w stronę bardziej wyrazistej mody. Obok minimalistycznych sylwetek pojawiają się mocne kolory, animal printy, nowe proporcje, dekoracyjne detale, warstwowość i bardziej eksperymentalne zestawienia.
Problem zaczyna się wtedy, gdy inspiracja trendami zamienia się w potrzebę wymiany połowy garderoby. Bo dobrze zbudowana szafa nie powinna zmieniać się całkowicie wraz z każdym nowym sezonem. Trend ma być dodatkiem do Twojego stylu, a nie nim zawładnąć.
Jak więc korzystać z trendów tak, żeby wyglądać współcześnie, ale jednocześnie nie stracić własnego charakteru i stylu, nad którym pracujesz? Jak nie kupować rzeczy na jeden sezon i nie wydawać niepotrzebnie pieniędzy?
To najważniejsza zasada. To, że coś pojawia się na wybiegach, w sklepach i na Instagramie, nie oznacza automatycznie, że powinno znaleźć się w Twojej szafie.
Trend ma być dla Ciebie przede wszystkim źródłem inspiracji. Nie musisz jednak przyjmować go w całości. Wystarczy, że wybierzesz ten element, który rzeczywiście do Ciebie pasuje.
Może to być kolor, fason, materiał, sposób stylizacji albo charakterystyczny detal. Nie ma potrzeby kupowania dokładnie tej rzeczy, która aktualnie pojawia się wszędzie.
Zamiast pytać:
„Co jest modne?”
lepiej zapytać:
„Który trend może sprawić, że moja garderoba będzie wyglądała bardziej współcześnie, a ja będę czuła się w nim dobrze?”
Nie rozpoczynaj nowego sezonu od przeglądania nowych kolekcji. To właśnie wtedy najczęściej zaczynamy kupować pod wpływem tego, co aktualnie widzimy.
A później okazuje się, że masz kolejne pięć rzeczy, których nie masz z czym nosić.
Zanim więc zaczniesz szukać trendów, które wprowadzą do Twojej szafy trochę świeżości, zrób przegląd tego, co już masz.
Sprawdź:
To właśnie wtedy często okazuje się, że nie potrzebujesz nowej garderoby. Potrzebujesz nowego sposobu patrzenia na tę, którą już masz.
Nie każdy trend zasługuje na miejsce w Twojej szafie. Zanim coś kupisz, zadaj sobie trzy pytania.
Jeśli na co dzień ubierasz się minimalistycznie, a nagle spodoba Ci się bardzo dekoracyjny, maksymalistyczny trend, nie musisz od razu wybierać jego najbardziej spektakularnej wersji. Możesz zacząć od subtelnego detalu.
Jeśli kochasz klasykę, wybierz modny fason marynarki. Jeśli lubisz prostotę, wykorzystaj trendujący kolor w jednym elemencie. Jeśli bliżej Ci do kobiecego stylu, sięgnij po aktualną wersję spódnicy, sukienki czy taliowanej marynarki.
Dzięki temu trend będzie przedłużeniem Twojego stylu, a nie przebraniem.
Nie chodzi o to, żeby każda rzecz była ponadczasowa. Moda ma dawać przyjemność i pozwalać eksperymentować.
Warto jednak odróżnić rzecz sezonową od tej, która może zostać fundamentem garderoby przez kilka kolejnych lat. Szczególnie jeśli mówimy o bardziej kosztownym elemencie.
Jeżeli kupujesz mocno trendową rzecz, zaakceptuj, że może mieć krótsze życie w Twojej szafie. Dlatego najlepiej, żeby największą część budżetu pochłaniały rzeczy dobre jakościowo i możliwe do wielokrotnego stylizowania, a trendy stanowiły mniejszą część zakupów.
To jedno z najlepszych pytań zakupowych.
Jeżeli potrafisz stworzyć z daną rzeczą minimum trzy stylizacje z ubraniami, które już posiadasz, to bardzo dobry znak.
Jeśli natomiast potrzebujesz dokupić do niej spodnie, buty, płaszcz, torebkę i jeszcze sweter, żeby w ogóle stworzyć jeden kompletny look, prawdopodobnie nie będzie to rzecz, po którą będziesz chętnie sięgać.
Nie musisz od razu kupować całego trendowego looku. Najlepiej myśleć o trendach jak o różnych poziomach intensywności.

To jeden z najłatwiejszych sposobów na odświeżenie garderoby. Jak już wiesz z artykułu o kolorach, jednym z odcieni, który mocno wyróżni się w tym sezonie, będzie czerwień, od intensywnej czerwieni po głębokie odcienie wiśni i burgundu.
Nie musisz jednak od razu kupować czerwonego garnituru.
Możesz zacząć od:
Jeden kolorowy element potrafi całkowicie zmienić charakter neutralnej stylizacji.

To prawdopodobnie najbezpieczniejszy sposób testowania trendu. Buty, torebka, pasek, biżuteria, apaszka czy broszka mogą wprowadzić nowy kierunek bez konieczności wymiany całej garderoby.
To szczególnie dobre rozwiązanie, jeśli nie jesteś jeszcze pewna, czy dany trend rzeczywiście jest „Twój”.

Trend możesz również wprowadzić poprzez zmianę proporcji. Zamiast kupować cały nowy zestaw, wybierz jeden element w bardziej aktualnym fasonie.
Może to być szersza nogawka spodni, marynarka o bardziej wyrazistej konstrukcji albo spódnica o innej długości. Taka pojedyncza zmiana często wystarczy, żeby cała garderoba zaczęła wyglądać świeżej.

Zwierzęcy wzór jest dobrym przykładem trendu, który można dawkować. W sezonie FW26, oprócz klasycznej panterki, pojawiają się również zebra, tiger print, cow print, dalmatian czy bardziej nietypowe interpretacje motywów zwierzęcych.
I znowu, nie musisz zaczynać od płaszcza.
Możesz wybrać:
A dopiero później zdecydować się na większy element garderoby.
Im bardziej wyrazisty trend, tym mniejszy może być jego udział w stylizacji.

Jeżeli dopiero uczysz się korzystać z trendów, zacznij od jednej mocnej rzeczy.
Przykład:
czerwona marynarka + biała koszula + jeansy + klasyczne buty
zadziała zupełnie inaczej niż:
czerwona marynarka + animal print + bardzo szerokie spodnie + masywne buty + duża biżuteria
Obie stylizacje mogą być modne, ale pierwsza daje trendowi więcej przestrzeni i pozwala mu wybrzmieć.
To szczególnie ważne przy mocnych printach, nietypowych proporcjach i charakterystycznych elementach. Nie chodzi o to, żeby stylizacja była „maksymalnie modna”. Chodzi o to, żeby była przemyślana.
Nie wszystko, co widzisz na wybiegach, musi zostać dosłownie przeniesione do Twojej szafy. Czasem sama idea stojąca za trendem jest ważniejsza niż konkretny produkt.
Jeżeli projektanci pokazują bardzo kobiece marynarki, nie musisz szukać identycznego fasonu. Możesz wykorzystać samą ideę podkreślonej talii.
Jeżeli pojawia się dużo warstw, nie musisz kupować nowych ubrań. Możesz po prostu zacząć inaczej łączyć te, które już masz.
Jeżeli modne są kontrasty, możesz stworzyć je poprzez zestawienie eleganckiej spódnicy z bardziej casualowym swetrem.
Właśnie takie podejście sprawia, że stylizacja wygląda inspirująco i współcześnie, a nie jak dosłowna kopia wybiegu.
To jedna z najbardziej niedocenianych zasad, a wbrew pozorom bardzo prosta i oczywista.
Jeżeli większość tygodnia spędzasz w biurze, potrzebujesz garderoby, którą rzeczywiście wykorzystasz do pracy. Jeżeli codziennie chodzisz pieszo po mieście, potrzebujesz wygodnych butów. Jeżeli pracujesz z domu, ważniejsza może być dla Ciebie inwestycja w komfort niż najbardziej spektakularny trend sezonu.
Trend powinien odpowiadać na Twoje realne życie.
Nie buduj garderoby dla wersji siebie, którą chciałabyś być, bo na co dzień może to być bardzo frustrujące. Buduj ją dla kobiety, którą jesteś teraz.
Najlepszy zakup trendowy to taki, który jednocześnie odpowiada na realną potrzebę.
Pamiętaj też, że fakt, że dany płaszcz pojawił się w najnowszej kolekcji sieciówki, wcale nie oznacza, że jego krój jest aktualny i ponadczasowy.
W ten sposób trend nie staje się kolejnym przypadkowym wydatkiem. Staje się świadomą aktualizacją garderoby.
Cena rzeczy nie mówi wszystkiego o tym, czy dany zakup rzeczywiście się opłaca.
Sweter za 300 zł, który założysz 30 razy, może być znacznie lepszym zakupem niż sukienka za 150 zł, którą założysz tylko dwa razy.
Dlatego szczególnie przy trendowych rzeczach warto zadać sobie kilka pytań:
Im więcej możliwości daje Ci dana rzecz, tym większa szansa, że nie będzie tylko chwilowym zakupem na jeden sezon.
Zamiast zapisywać wszystko, co podoba Ci się na Instagramie, wybierz na dany sezon maksymalnie kilka kierunków, które naprawdę pasują do Ciebie.
Na przykład:
1 trend kolorystyczny
1 trend wzorniczy
1 trend fasonu
1 trend dodatków
1 trend stylizacyjny
Nie potrzebujesz dwudziestu trendów, żeby wyglądać modnie i aktualnie. Potrzebujesz kilku, które rzeczywiście pasują do Twojego stylu i dobrze współpracują z tym, co już masz w swojej szafie.
Najbardziej funkcjonalna garderoba nie zmienia się całkowicie dwa razy w roku. Ona po prostu ewoluuje.
Dobre bazowe rzeczy zostają z Tobą na dłużej, a co sezon dodajesz kilka elementów, które odświeżają proporcje, kolor, sposób stylizacji czy charakter całej szafy.
Właśnie dlatego warto patrzeć na trendy nie jak na listę rzeczy do kupienia, ale jak na narzędzie do aktualizowania własnego stylu.
To właśnie takie podejście pozwala korzystać z trendów bez utraty własnego charakteru i bez tworzenia szafy pełnej rzeczy, które po jednym sezonie przestają mieć dla Ciebie znaczenie.
0 Komentarzy
Zaloguj się lub utwórz konto, aby zobaczyć komentarze
Utwórz kontoZaloguj się