Jak tworzyć letnie stylizacje na deszczowe dni, nie rezygnując z wygody i własnego stylu?

Lipiec niestety nas w tym roku nie rozpieszcza. Rano świeci słońce, a już kilka godzin później zaskakuje nas ulewa. Jednego dnia temperatura wynosi 17 stopni, kolejnego 25, a na popołudnie znów zapowiadany jest intensywny deszcz.
Szczególnie w takie dni pojawia się dylemat, co założyć, żeby stylizacja była odpowiednia do pogody, a jednocześnie nadal zgodna z naszym stylem.
Nie zaskoczę Cię, jeśli powiem, że najważniejszy będzie balans, czyli znalezienie równowagi między funkcjonalnością, komfortem i estetyką. Co założyć, żeby nie zmarznąć, nie przemoknąć, a przy tym nie wyglądać tak, jakby jesień przyszła dwa miesiące za wcześnie?
W końcu, jak mówi znane powiedzenie, nie ma złej pogody, są tylko źle dobrane ubrania.
Oto kilka wskazówek, którymi warto kierować się podczas budowania stylizacji, kiedy lato jest tak kapryśne jak ostatnio.

Nie wszystkie materiały sprawdzą się podczas deszczowej pogody. Grube tkaniny będą długo schły, staną się ciężkie i mogą powodować dyskomfort termiczny.
Lepszym wyborem będą lekkie materiały, takie jak cienka bawełna, wiskoza czy lyocell, a także tkaniny z niewielką domieszką włókien syntetycznych. Dzięki temu ubrania będą szybciej schły i lepiej zachowają swój kształt po kontakcie z wilgocią.
Warto zwrócić uwagę również na dodatki. W deszczowy dzień zrezygnuj z zamszowych butów i torebek. Zamsz jest bardzo wrażliwy na wilgoć, a pod wpływem deszczu łatwo powstają na nim zacieki i przebarwienia, których często nie da się całkowicie usunąć.
Znacznie lepiej sprawdzi się skóra licowa, którą łatwiej zabezpieczyć i wyczyścić po kontakcie z deszczem.
Naturalny jedwab źle znosi kontakt z wodą. Nawet pojedyncze krople mogą pozostawić na materiale ciemniejsze ślady lub zacieki, widoczne również po wyschnięciu, szczególnie na gładkich, satynowych powierzchniach.
Mokry jedwab staje się też bardziej delikatny i podatny na uszkodzenia. Dlatego, jeśli prognoza zapowiada deszcz, jedwabną koszulę lub sukienkę lepiej zostawić na inny dzień.

Praktycznym elementem, na który chciałabym zwrócić Twoją uwagę, jest długość spodni. Sama bardzo lubię, gdy modele z szerszą nogawką swobodnie opadają na buty, jednak podczas deszczu takie nogawki bardzo szybko nasiąkają wodą, zbierają zabrudzenia z chodnika i zaczynają wyglądać nieestetycznie. Dodatkowo znacznie szybciej się niszczą.
Lepszym wyborem na deszczowy dzień będą spodnie o długości do kostki lub delikatnie nad nią. Dotyczy to zarówno spodni materiałowych, jak i jeansów. Dzięki temu unikniesz ciągnięcia nogawek po mokrej nawierzchni i przedłużysz ich żywotność.

Nie ma pory roku, w której warstwy nie byłyby dobrym rozwiązaniem. Oczywiście jesienią i zimą sięgamy po inne elementy niż latem, ale przy kapryśnej pogodzie w Polsce ta zasada sprawdza się zawsze.
Temperatura podczas opadów potrafi zmieniać się bardzo dynamicznie. Rano jest ciepło, po południu przez deszcz robi się chłodniej, a wieczorem ponownie wychodzi słońce. Czasem temperatura wydaje się przyjemna, ale wilgoć i wiatr sprawiają, że chłód odczuwamy znacznie mocniej.
Latem, kiedy bazę stylizacji stanowi T-shirt lub top, warto mieć przy sobie coś do zarzucenia, na przykład lekką lnianą marynarkę, kardigan albo cienką kurtkę przeciwdeszczową. W razie potrzeby łatwo je założysz lub zdejmiesz. Dzięki temu nie przegrzejesz się, kiedy pogoda się poprawi, ale zabezpieczysz się przed dyskomfortem spowodowanym deszczem lub silnym wiatrem.

Podczas lekkich opadów dobrze sprawdzą się mokasyny lub baleriny wykonane ze skóry licowej. Warto wcześniej zabezpieczyć je impregnatem, który ograniczy wnikanie wilgoci.
Jeśli prognozy zapowiadają intensywne opady lub wiesz, że spędzisz dużo czasu na zewnątrz, dobrym wyborem będą kalosze. Dziś bez problemu znajdziesz modele o prostym, minimalistycznym designie.
Paradoksalnie jednymi z najlepszych butów na ulewne, letnie dni są także gumowe japonki. To nie tylko jeden z najgorętszych trendów ostatnich sezonów, ale również bardzo praktyczny wybór. Nie nasiąkają wodą, są łatwe w pielęgnacji i nie musisz martwić się o ich zniszczenie.
Jeśli jednak czeka Cię cały dzień w biurze, warto pomyśleć o zabraniu drugiej pary obuwia. Przebranie kaloszy lub japonek na loafersy, baleriny czy sneakersy po dotarciu do pracy to nie tylko kwestia estetyki, ale przede wszystkim komfortu. Stopy będą miały lepszą wentylację, a Ty unikniesz chodzenia przez wiele godzin w obuwiu przeznaczonym głównie do ochrony przed deszczem.
Deszczowe lato nie oznacza, że musisz rezygnować z ulubionych stylizacji. Wystarczy, że w takie dni podejdziesz do ubioru nieco bardziej strategicznie i świadomie.
Kluczowe będą odpowiednie materiały, długości, warstwy i obuwie dopasowane do prognozy oraz planu dnia. Dobrze skomponowana garderoba to taka, która sprawdza się w różnych warunkach i pozwala Ci nadal czuć się sobą, niezależnie od pogody.
0 Komentarzy
Zaloguj się lub utwórz konto, aby zobaczyć komentarze
Utwórz kontoZaloguj się